poniedziałek, 14 marca 2011

W sobotę po treningu

W sobotę po treningu miałem bardzo dużo szczęścia, bo natknąłem się na niezwykle szykowną rowerzystkę, której na imię Aśka. Jest ona w dodatku pierwszą dziewczyną, która kojarzyła blogi Cycle Chic i była bardzo zaskoczona, że w Rzeszów także ma swojego bloga :) Sesja była bardzo owocna, nasza bohaterka na swoim przepięknym holendrze cierpliwie pozowała, czego efektem są jedne z najlepszych zdjęć na tym blogu :)
Ciemny strój Aśki świetnie uzupełnia turkusowa, bardzo wiosenna torebka. Bardzo podobał mi się także płaszczyk o sportowym charakterze, idealny na tę porę roku. Jestem bardzo ciekawy jaka muzyka płynęła ze słuchawek ;) Może Sun is Shining Boba Marleya? :D
Tyle zdjęć z weekendu, zapraszam na jutro, zapewniam, że także będzie bardzo elegancko :)

1 komentarz:

  1. Nasza Asia zawsze dobrze wygląda :P a w słuchawkach na 100% były jakieś japońskie wrzasko-trzaski :)

    OdpowiedzUsuń