sobota, 26 marca 2011

Majka i jej różowy bajk

Fot. Ola
Oto Majka i jej świetny różowy rower. Majka od początku do końca uczestniczyła w Masie Krytycznej i po jej zakończeniu zgodziła się na krótką sesję na Rynku. Dziękuję jej za kilka poświęconych chwil, dzięki czemu blog dalej żyje, a także Oli, która robiła zdjęcia na Masie za cierpliwość i fotki.
Fot. Ola
A co do samej Masy to mimo tego, że organizacja była bardzo spontaniczna to daliśmy radę. Brawa należą się zwłaszcza policjantom, którzy okazali zrozumienie i umożliwili nam wyruszenie z Rynku. Przejazd przebiegał w iście rowerowej atmosferze, jednak nie obyło się bez zgrzytów. Moje uwagi tyczą się ludzi, którzy wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością i nie zabrali ze sobą oświetlenia, a także tych, którzy jak wariaci przejeżdżali przez przejścia dla pieszych i psuli wizerunek Masy jako przyjaznego przejazdu, w którym biorą udział cywilizowani ludzie. Miejmy nadzieję, że za miesiąc będzie dużo lepiej, frekwencja się podwoi, a zdjęć szykownych rowerzystek wystarczy na cały blogowy tydzień :)
Więcej fotek z masy: facebook.com/masakrytyczna.

2 komentarze:

  1. Jadę na rowerze słuchaj do byle gdzie
    Rower mam posłuchaj w taki różowy jazz
    ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń