środa, 10 listopada 2010

Gazzem na Gazzeli

Kolejny ciepły dzień i kolejne zatrzęsienie rowerzystów. Wybrane zdjęcie pochodzi z ulicy 3 maja. Zwróćcie uwagę na talerze w elewacji budynku w tle. Rowerzysta także bardzo szykowny, słabo to widać na ciemnym zdjęciu, ale jednak widać. Pozostałe osoby były albo szybsze ode mnie, albo szybsze od mojego aparatu, albo po prostu znowu jechałem z przesyłką. Tego pana też ledwo zdążyłem ustrzelić, w końcu aparat w komórce to nie jest najlepszy sprzęt do tego typu działań :)

3 komentarze:

  1. Fajnie, że zauważyłeś talerze - jestem ich fanką i mam nadzieję, że konserwator zabytków nie pozwoli im zniknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na talerze uwagę zwróciła kiedyś Ola jak szliśmy deptakiem, więc nie mogłem o nich nie wspomnieć w tym wpisie :) pOZ:Drower

    OdpowiedzUsuń
  3. aha. ledwo ledwo. kawałkiem przedniego koła nawet zdążył już wyjechać z kadru :)

    OdpowiedzUsuń