wtorek, 16 listopada 2010

Dwa razy fiolet + złote ostre raz

Dziś wyjątkowo udany dzień jeśli chodzi o pogodę a także obecność rowerzystów na ulicach Rzeszowa. Efektem moich działań jest kilka fotek, z których zamieszczam te trzy. Na pierwszym zdjęciu Renata, którą próbowałem sfotografować gdy jechała przez 3 maja. Sztuka ta nie udała się, gdyż nasza rowerzystka jeździ dosyć szybko. Udałem się zatem w pogoń deptakiem i z radością obserwowałem slalom Renaty między pieszymi. Zdjęcie zrobione za bramą na ulicy Kościuszki.
Na drugim zdjęciu Bożena, za którą także jechałem kawałek. Dopiero koło Galerii Grafika ucięliśmy sobie krótką pogawędkę i zrobiłem zdjęcie. Szkoda, że Bożena schowała różową? chustkę, która fajnie wyglądała spod fioletowej kurtki i była naprawdę fajnym smaczkiem w jej sportowo-cyclechicowym ubiorze. Jestem tylko ciekaw czy żółta bransoletka na lewej ręce, która wystaje spod kurtki to opaska Livestrong. Jeśli tak to mamy do czynienia z fanką kolarstwa :)
Na końcu przedstawiciel ostrokołowej braci rzeszowskiej - Mikołaj. Zdjęcie zrobione na Rynku, jako pierwsze z tych trzech, w porze, o której najbardziej dziś świeciło słońce. W jego promieniach, złota rama ostrzaka prezentuje się naprawdę wspaniale. Przeszkadzać może jedynie jej zdecydowanie zbyt duży rozmiar. Pogadaliśmy trochę o ostrzakach, kurierce, po czym pojechałem dalej robić zdjęcia. Dalsze efekty dzisiejszego polowania niebawem :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz